Trwa projekt Domy Kultury, pierwsza premiera 5 listopada

Od dwóch miesięcy trwają próby do spektakli wyprodukowanych na potrzeby projektu Domy Kultury, który na chwilę odwróci znane nam dotychczas przestrzenie i role. Tym razem to my będziemy gośćmi, gospodarzami zaś będą mieszkańcy Domów, które zdecydowały się nas przyjąć. Prezentacje odbywać się będą w prywatnych łódzkich mieszkaniach oraz  placówkach-domach; takich jak Domy Samotnej Matki, Domy Dziecka, Domy Pomocy Społecznej.

5 listopada w Domu Międzypokoleniowym Bednarska odbędzie się premiera pierwszego granego w ramach projektu spektaklu – Wypraw krzyżowych  w reż. Tomka Kaczorowskiego. Pozostałe dwa tytuły to Osmędeusze i Instynkty ulotne. Każdy ze spektakli zagramy cztery razy, łącznie odbędzie się dwanaście pokazów, każdy w innej przestrzeni i dla innej grupy odbiorców. Bazując na wymianie doświadczeń, twórcy i uczestnicy projektu zadziałają na rzecz lokalnych wspólnot – łącząc pokolenia, integrując się, wzmacniając więzi społeczne.

Literacką inspiracją projektu jest Miron Białoszewski – polski poeta, prozaik, dramatopisarz i aktor teatralny, w swoich utworach nieustannie postulujący o bliską, intymną rozmowę z czytelnikami i słuchaczami. Twórca Teatru na Tarczyńskiej oraz Teatru Osobnego; obu funkcjonujących w prywatnych mieszkaniach.

Naszymi partnerami w projekcie są Społecznie Zaangażowani oraz MOPS w Łodzi. Fundacja im. Mirona Białoszewskiego objęła Domy Kultury patronatem honorowym. 28 października spotkaliśmy się w Stare Polesie / Miejsce Spotkań, żeby wspólnie z przedstawicielami Domów oraz twórcami spektakli porozmawiać o naszych nadziejach i obawach związanych z projektem. Autorem zdjęć ze spotkania jest HaWa.

DOMY KULTURY – spektakle:

Wyprawy krzyżowe

Miron Białoszewski

Reżyseria: Tomasz Kaczorowski

Scenografia: Agnieszka Wielewska

Muzyka: Piotr Osak

Występują: Żaneta Małkowska, Łukasz Bzura

/ (…) wyobraźmy sobie, że wojny krzyżowe rozgrywają się w naszej kuchni. A może w naszym salonie? Tu i teraz. Polska. Łódź. A.D. 2019. Historia Bliskiego Wschodu miesza się ze współczesnością i wtrąca się do codziennych prozaicznych czynności i obowiązków. Pełen humoru i parodystycznych odniesień do patetycznej historycznej literatury polskiej tekst Mirona Białoszewskiego staje się przedmiotem teatralnej zabawy (…) przestrzenie prywatne, kameralne, intymne zmienią się w pobojowisko po krucjatach. „Wyprawy Krzyżowe” Mirona Białoszewskiego to opowieść o zagubieniu, inności i tłamszonej indywidualności wciągniętych w wielką machinę historii. To także damsko-męska gra interpersonalna, która w historii i kulturze zdominowanej przez narracje mężczyzn upomina się o rolę kobiet w procesach dziejów świata./

Tomasz Kaczorowski

Osmędeusze

Miron Białoszewski i Ludwik Hering

Reżyseria: Judyta Berłowska

Scenografia: Agnieszka Wielewska

Muzyka: Piotr Osak

Występują: Małgorzata Krawczenko, Piotr Osak

/Osmędeusze Mirona Białoszewskiego i Ludwika Heringa są w naszym odczytaniu wielogłosową balladą o miłości i śmierci. Korzystając z różnorodności językowej dramatu, stworzyliśmy mikrokoncert, na który składa się osiem piosenek. To one, sięgając do różnych konwencji i gatunków muzycznych (rock, rap, muzyka ludowa, biały śpiew), opowiedzą historię Sylwestra i Teosi.  (…) Tworzymy sytuację, w której historia zapisana przez autorów w Osmędeuszach stanie się powodem spotkania widzów i aktorów wokół muzyczności języka./

Judyta Berłowska

*spektakl zakłada interakcję z widownią na poziomie muzycznym oraz plastyczno-formalnym

Instynkty ulotne

na podstawie dramatów Mirona Białoszewskiego

Pani Koch, Lepy, Wiwisekcja oraz fragmentu Kabaretu: pieśni na krzesło i głos

Reżyseria: Ewa Maria Wolska

Scenografia: Agnieszka Wielewska

Muzyka: Piotr Osak

Występują: Natalia Wieciech, Łukasz Batko

/Scenariusz Instynktów ulotnych oscyluje wokół ulotności, zarówno w znaczeniu śmierci i przemijania, jak i lotności/polotu/poetyckości. Pani Koch to obraz bezdusznego podejścia do człowieka, które charakteryzuje zachodnią medycynę. Rozpadający się język dramatu odzwierciedla absurdalność szpitalnych rytuałów wobec miłości i śmierci. Lepy – to humorystyczna próba odnalezienia poezji i lekkości nawet w najbardziej trywialnym doświadczeniu końca, jakim jest śmierć much uwięzionych na kuchennym lepie. Groteskowy fragment Wiwisekcji, w którym bohaterowie „przekontemplowują” grzebień, to zderzenie naszej potrzeby transcendencji z doświadczeniem braku sacrum w codziennym życiu. (…)/

Ewa Maria Wolska


newsletter